Właściwie to
miał być dzisiaj poradnik na temat jak obrobić nieciekawe zdjęcie... Ale z
racji iż nie mogę zdania wypowiedzieć żeby nie kaszleć to uznałem że nie ma
sensu tego nagrywać gdyż osoba słuchająca poradnika, skupiłaby się na moim
kaszlu.. Ale obiecuję że takowy poradnik będzie!
Natomiast
dzisiaj chciałbym się podzielić taką jedną myślą która od bardzo dawna się
pojawiła i właściwie nie wiem co mam dalej z tym robić.. Nie no wiem! Musiałbym
skasować facebooka i instagrama wówczas miałbym spokój i 90% informacji by mnie
ominęło przy okazji.
Jak wiemy,
facebook to niesamowita baza informacji o nas. My zaś jako ludzie z natury ufni
często podajemy informacje o sobie i to nawet dość intymne, czasami nawet
chwalimy się gdzie pracujemy i ile zarobiliśmy, oraz gdzie spędzamy wakacje.
Można rzec, że facebook to niesamowita kopalnia informacji dla różnych służb
wywiadowczych! Tak tak, teoria spiskowa ale w zasadzie tak jest! Czasami w
rozmowach na facebook mesenger pozdrawiam panów i panie z NSA i proszę o
przysłanie mi kubka! O tak fajnie by było mieć taki kubek:-). Ale ja nie o
tym.. To że ktoś sprzedaje swoją prywatność to jego sprawa, mnie natomiast
zaczęło boleć inne zjawisko. To tyczy się głównie osób młodych... Ostatnio
założyłem tego bloga, ot tak chcąc się pochwalić dołączyłem do kilku grup
zrzeszających twórców wirtualnych pamiętników... Niestety, ale 90% stamtąd
ludzi pisze na temat mody, glamblog, modblog itp... No nic każdy może pisać co
chce ale zaczynam się czuć jak diament zanurzony w gównie bo nawet na grupie
blogerzy która zrzesza blogerów jest poradnik które firmy współpracują z
blogerami i wiecie co? Tak kurwa, ale paznokcie czy inne glam kosmetyki bardzo
mi tutaj się przydadzą... Wydaję mi się że większość Tych blogerek nie ma zielonego
pojęcia o czym pisze, a pisze bo dostaje za free kosmetyki. Za moich czasów w
szkole każdka koleżanka była konsultantką tych firm kosmetycznych avonu czy tam
oriflejmu :p dziś to wszystko przeniosło się na blog. No nic mają prawo! Sam
czytam bloga modowego Camess a dlatego bo ona jako jedna z nielicznych piszę z
sensem i nawet zajmująco. Jej poradnik na temat pielęgnacji włosów bardzo
przypadł mi do gustu a to już coś dotrzeć do kogoś kogo temat kosmetyków nie
interesuje. No dobra ale na temat twórczości blogów może kiedy indziej...
Postanowiłem jako bloger(jak ja nienawidzę tego określenia), dołączyć do grupy
oceniamy itp. Chodziło mi o to aby może ktoś nie modowy, spojrzał na bloga i
doradził co dalej robić... Ku mojemu zaskoczeniu, nie zdążyłem tego zrobić bo
po dwóch dniach z grupy wyszedłem. Dlaczego? Otóż w grupie każdy kto tam się
znajdował wrzucał swoje foto (głównie dziewczyny) i prosił o ocenę taka
fotka.pl. Nie było by w tym nic dziwnego gdybym nie widział innych genialnych
ruchów.. Jedna dziewczyna na oko około 16 lat wrzucając fotke z tekstem
"konkursik! Chłopaki ocenianą:* w komentarzach piszą gotowe ja wybiorę 3
chłopaków dla za pierwsze miejsce dam swój numer telefonu (po co?? – dop.
autor) 2 zrobię spam, 3 ocenka na priv" naturalnie pod spodem stado
gimnazjalnych pakerów w rurkach lub bez, co lepsi ukazują swoją klatę w programie
retina... Whiskey Tango Foxtrot?!! - pomyślałem. Czy w każdej grupie tak
jest? Co do grup fotograficznych, szczerze mówiąc przynależę do „chyba” dwóch
grup pokazujących zdjęcia – „HDR World Photo” – jest to grupa która zrzesza
ludzi tworzących HDRki i przyznam się, że świetnie jest bo każdy do każdego z
szacunkiem! Oraz grupa Husky In Poland – ale to bardziej grupa zrzeszająca
właścicieli i pasjonatów psów rasy północny niż oceniająca zdjęcia.
Kiedy wrzucałem natomiast swoje zdjęcie na grupę typowo
fotograficzną (polską), zawsze było coś nie tak… Właściwie wszyscy wychodzili z
pozycji, że moje zdjęcie jest złe i trzeba mi uświadomić ile ja błędów
zrobiłem. Nie tylko kadrowanie było złe, kolor nie taki, most za brzydki, trawa
za zielona, po prostu młody amator fotografii po takich opiniach
najprawdopodobniej odstawi aparat do szafy i nie będzie tworzyć bo po co skoro
na starcie mu wsadzili w tyłek dynamit i podpalili zapałkami owy dynamit.
Natomiast kiedy ja pytałem o zastosowanie jakiegoś efektu na zdjęciu autora,
czytałem „Google.pl”, „nie mogę Ci podać bo pies mi zjadł kabel od monitora i
nie pamiętam co to był za plugin”. Kiedy pytałem o ustawienia, to znów usłyszałem,
„zobacz sobie właściwości zdjęcia (no tak ale facebook nie zapisuję meta
danych), EEe.. too nie pamiętam”. I tak niestety moja kariera w takich grupach
szybko się kończyła, gdyż ja mam całkowicie inne podejście do tematu. Jeśli
robisz dobrze zdjęcia, wyrobisz sobie własny styl zdjęć wówczas nikt nie będzie
wstanie Ci zagrozić, ale niestety wiele osób o tym zapomina i w naszej niestety
mentalności jest aby komuś dowalić niż pomóc.
Takie pytanie na koniec... czy w naszej mentalności już jest zakorzenione, żeby tylko komuś dowalić a nie pomóc ?
Takie pytanie na koniec... czy w naszej mentalności już jest zakorzenione, żeby tylko komuś dowalić a nie pomóc ?





