Siemano,
kolejny raz pisanie bloga od nowa, jak odzyskam domenę to sobie tego bloga wrzucę
pod domenę a co! Kto bogatemu zabroni! A teraz poważniej nieco? Za pewne zastanawiacie
się o czym będzie ten blog o ile ktokolwiek to czyta, poza mną. Właściwie
trochę o fotografii a trochę o bieżących sytuacjach, które bardzo mnie irytują.
Będę starał się ograniczać z bluzgami, no ale czasami się nie da inaczej
wyrazić swoich emocji. Po prawej zachęcam do odwiedzenia blogów moich
przyjaciół którzy piszą znacznie cieplej ode mnie :). Co nie znaczy, że ja
tutaj będę uprawiał depresję i melancholijnie wyżalał się nad sensem swojego
istnienia i ryczał jak Kate Winslet na Titanicu. Jeśli lubisz cięty język i
czasami gruntownie podsumowanie jakiejś sprawy to z miłą chęcią będzie Ci
dobrze drogi odbiorco. Jeśli zaś szukasz notki w stylu, ja i moje paznokcie
no.4 i test szamponetek na wiosnę no to sorry, nie ten blog.
Ahh
byłbym zapomniał jeszcze odnośnie zdjęcia czarno-białego tle, żebyśmy się dobrze
zrozumieli. To zdjęcie zostało wykonane przeze mnie kilka tygodni temu, tak
dokładnie to zdjęcie nie zostało pod****olone z Google, tylko ktoś poszedł na
miejscówkę i zrobił, a potem obrobił. Dodatkowo powiem, że zdjęcie nie ma w
sobie za grosz rozpaczy, tylko chciałem taki klimat filozoficzny wnieść, a nie
klimat typu: „Jezus Maria, widzę wszystko w kolorze szarości, świat jest fu,
mama jest be, kot mi nasrał za kuwetę, dostałem jedynkę w gimbazie idę połknąć
tabletki nasenne, żegnajcie kochani, jutro nowa notka :***”
No na razie tyle, gdyż ponieważ nie chciałbym Was długimi
notkami zamęczać chyba że napiszecie mi w poście że chcecie więcej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz